Z ostatniej chwili

Powiedział, że ma granaty i pistolet

Polub nas!
Morski Oddział Straży Granicznej / KG 16.10.2017 22 komentarzy

Mężczyzna miał lecieć na Islandię.

30-letni mieszkaniec województwa warmińsko-mazurskiego podczas odprawy bagażowej na gdańskim lotnisku powiedział, że w torbie ma granaty i pistolet. Po chwili funkcjonariuszom Straży Granicznej tłumaczył, że to był tylko żart. Został ukarany mandatem, a kapitan samolotu nie dopuścił go na lot do Islandii.

Do zdarzenia doszło 13 października podczas odprawy biletowo – bagażowej przed wylotem samolotu do Reykjaviku. Kiedy pracownica obsługi usłyszała o granatach i pistolecie, wezwała funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Gdańsku. Ci natychmiast szczegółowo skontrolowali mężczyznę i jego bagaż, jednak nie ujawnili żadnych niebezpiecznych przedmiotów. Mężczyzna tłumaczył się żartem. Funkcjonariusze ukarali go mandatem w wysokości 300 zł, a poinformowany o żartownisiu kapitan samolotu zdecydował, by pasażera nie wpuścić na pokład.

 

Udostępnij artykuł innym

Dodaj opinię

Reload Image
Wpisz kod *:

Przeczytaj także

Mistrzowie parkowania

45 zdjęć
gle24.pl

Newsletter

NaSygnale.info © 2014, Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: GlobalVanet • Mechanika serwisu: CEE Partners